Zesłanie Ducha Św.

I stał się z prędka z nieba szum, jakoby przypadającego wiatru gwałtownego, i napełnił wszystek dom, gdzie siedzieli. I ukazały się im rozdzielone języki jakoby ognia, i usiadł na każdym z nich z osobna: i napełnieni są wszyscy Duchem Świętym i poczęli mówić rozmaitymi językami, jako im Duch Święty wymawiać dawał” (Dzieje Ap., II, 2-4).

Pięćdziesiąt dni po Zmartwychwstaniu Pańskim na zebranych w wieczerniku Apostołów zstąpił Paraklet - Duch Święty. Jego przyjście było zapowiadane jeszcze zanim Chrystus chwalebnie wstąpił do nieba.

Święto zesłania Ducha Świętego obchodzone jest pięćdziesiątego dnia po Zmartwychwstaniu Pańskim. Stąd też – w języku liturgicznym – to wydarzenie nazywane jest "Pięćdziesiątnicą".

Grecy mieli na to własne słowo – Pentecostes, czyli pięćdziesiątka. Łacina przejęła to słowo, używając „Pentecoste”.  Pozostaje to nie bez znaczenia dla współczesnych katolików – cały anglosaski świat obchodzi bowiem święto zwane w tym języku Pentecost, choć po angielsku oczywiście nie oznacza to tego samego, co „pięćdziesiąt”. Włosi obchodzą zaś święto Pentecoste – nie zmienili łacińskiego pierwowzoru. Również i francuska nazwa „Pentecôte” - nawiązuje do greckiej tradycji. My mamy „Pięćdziesiątnicę”.

W naszym kraju Pięćdziesiątnica przypada w okresie, kiedy przyroda budzi się do życia. Następuje wtedy najpiękniejszy i najbujniejszy jej rozkwit – święto to obchodzimy bowiem zwykle na przełomie maja i czerwca. W różnych regionach Polski wykształciły się rozmaite obyczaje zielonoświątkowego. Wszystkie łączyło uwypuklenie radości z długo oczekiwanego, „zielonego” okresu w roku. Na Śląsku długo panował zwyczaj dekorowania swoich drzwi lub wejść do domostw zielonymi gałązkami. Czasem można było je spotkać nawet w oknach. Wieńce w ten dzień zdobiły głowy dziewcząt, ludność wiejska w święto to urządzała też liczne zabawy, oczywiście wszystko to odbywało się na zielonym łonie przyrody.

Trzy największe uroczystości roku kościelnego są poświęcone trzem Osobom Trójcy Przenajświętszej: Boże Narodzenie jest świętem Boga Ojca, bo świętem Ojcostwa Bożego – Ojciec Przedwieczny zsyła Syna swego Jednorodzonego na ziemię, by grzeszną ludzkość odkupił. Wielkanoc jest świętem Boga Syna, który po Swojej męce i śmierci krzyżowej uwieńczył dzieło Odkupienia chwalebnym Zmartwychwstaniem. Zielone Świątki wreszcie są świętem trzeciej Osoby Trójcy, Ducha Świętego, którego Ojciec i Syn zsyłają na świat, aby to, co Ojciec stworzył, a Syn odkupił, zostało utwierdzone i poświęcone przez Niego. W okresie przedwojennym Zielone Świątki - podobnie jak Boże Narodzenie i Wielkanoc - były świętami dwudniowymi. Drugi dzień (jako dzień wolny) został usunięty przez komunistyczne władze. Z kolei po1989 r. nie było woli, by wrócić do dawnej tradycji.

Według wielu pisarzy katolickich Pięćdziesiątnica jest niczym innym jak dniem narodzin Kościoła. Wspomniane trzy tysiące nawróconych rozmnożyły się z zadziwiającą prędkością. Nie musiało minąć pięćdziesiąt lat od dnia pięćdziesiątnicy, by w każdym zakątku znanego wówczas człowiekowi świata, usłyszano święte imię Jezusa Chrystusa. Święty Jan Paweł II pisał, że choć Kościół narodził się na krzyżu w Wielki Piątek, trwał w ukryciu. Swoje narodziny postanowił ujawnić światu właśnie pięćdziesiąt dni później. Tego dnia – po ludzku – narodził się dla całego świata.

Przybądź, Duchu Święty,
Ześlij z nieba wzięty
Światła Twego strumień.

Przyjdź, Ojcze ubogich,
Dawco łask drogich,
Przyjdź, światłości sumień.

O najmilszy z gości,
Słodka serc radości,
Słodkie orzeźwienie!

W pracy Tyś ochłodą,
W skwarze żywą wodą,
W płaczu utulenie.

Światłości najświętsza,
Serc wierzących wnętrza
Poddaj Twej potędze.

Bez Twojego tchnienia
Cóż jest wśród stworzenia,
Jeno cierń i nędze.

Obmyj, co nieświęte,
Oschłym wlej zachętę,
Ulecz serca ranę.

Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde,
Prowadź zabłąkane.

Daj Twoim wierzącym,
W Tobie ufającym
Siedmiorakie dary.

Daj zasługę męstwa,
Daj wieniec zwycięstwa,
Daj szczęście bez miary.

Amen. Alleluja.