Wspomnienie Matki Boskiej Gromnicznej

Święto Matki Bożej Gromnicznej

Światłość na oświecenie pogan

Czterdziestego dnia po Narodzeniu Pańskim w Kościele obchodzone jest Święto Ofiarowania Pańskiego, które dawnej było nazywane Świętem Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny. W tradycji polskiej z kolei jest ono potocznie nazywane Świętem Matki Bożej Gromnicznej. Ofiarowanie w Świątyni Jerozolimskiej sześciotygodniowego Syna było z całą pewnością ważnym wydarzeniem w życiu Maryi i Jej oblubieńca – św. Józefa. Ewangelista Łukasz tak o nim pisze: „Gdy zaś nadszedł dzień poddania ich, zgodnie z Prawem Mojżeszowym oczyszczeniu, zanieśli Go do Jerozolimy, aby był ofiarowany Panu, według tego, co jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć ofiarę zgodnie z tym, co jest powiedziane w Prawie Pańskim: parę synogarlic lub dwa gołąbki (Łk 2, 22-24).” W tradycji żydowskiej każda kobieta po urodzeniu chłopca była uważana za „nieczystą” przez czterdzieści dni. W tym czasie nie mogła dotykać niczego, co było uważane za święte ani wchodzić do świątyni. Dar, jaki Święta Rodzina złożyła w świątyni, wskazuje na fakt, że była ona zbyt uboga, żeby móc ofiarować w darze jednorocznego baranka, o czym jest mowa w Księdze Kapłańskiej: „Jeśli zaś ona jest zbyt uboga, aby przynieść baranka, to przyniesie dwie synogarlice, albo dwa młode gołębie, jednego na ofiarę całopalną i jednego na ofiarę przebłagalną za nią i będzie oczyszczona.” Pamiątkę tego dnia Kościół obchodził już w IV wieku, przywołując postać starca Symeona, który w Dziecięciu rozpoznaje długo oczekiwanego Zbawiciela i prorokinię Annę, która nie rozstawała się ze świątynią, wiernie trwając przy Panu w modlitwach i postach. Dopiero w połowie V wieku przyjęto datę 2 lutego jako oficjalne Święto Ofiarowania Dzieciątka Jezus w Świątyni Jerozolimskiej. W tradycji polskiej ten dzień potocznie nazywany jest Świętem Matki Bożej Gromnicznej. Nazwa ta bezpośrednio nawiązuje do słów wypowiedzianych przez starca Symeona: „Światło na oświecenie pogan i na chwałę ludu Izraela (Łk 2,32).” Według przekazów, już w V wieku w Rzymie wierni w tym dniu formułowali procesje z zapalonymi świecami. Natomiast w X wieku pojawił się obrzęd poświęcania świec, których płomień miał symbolizować Chrystusa – Światłość świata, Pana Wszechmocnego, który ucisza burze, nawałnice i sprawuje władzę nad prawami natury.

W Polsce Święto Ofiarowania Pańskiego ma charakter typowo maryjny. Wierni w tym dniu w sposób szczególny wpatrują się w Najświętszą Dziewicę widząc w Niej Tą, która nie tylko przyniosła światu ową Światłość, ale która również ochrania tym Światłem, broniąc od wszelkiego zła i ciemności wszystkich, którzy z wiarą przyzywają Jej matczynego orędownictwa. Z tego też powodu w wielu polskich domach była i jest po dzień dzisiejszy zapalana gromnica, która ma chronić domowników przed burzami, nawałnicami i niebezpieczeństwem klęsk. Jej płomień towarzyszy również wszystkim tym, którzy przechodzą na drugą stronę życia. Zapalona gromnica niczym latarnia morska pozwala bezpiecznie dotrzeć do portu, gdzie nie ma już płaczu, bólu, ani śmierci. Jej dymem wierni kreślili znak krzyża na drzwiach, piecu, oknach i belkach stropowych, chcąc tym samym uchronić swoje dobra przed nieczystymi siłami i różnego typu nieszczęściami. Mimo iż liturgiczny okres Bożego Narodzenia kończy się Świętem Chrztu Pańskiego, w Polsce tradycja śpiewania kolęd i adorowania Dzieciątka w Bożym żłóbku utrzymuje się do dnia 2 lutego, kiedy to wierni wspominają moment ofiara małego Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej. W tym czasie dobiega również końca okres kolędowania, czyli wizyt duszpasterskich, podczas których kapłan nawiedza domy swoich parafian. Od roku 1997 Święto Ofiarowania Pańskiego jest również Dniem Życia Konsekrowanego, w którym w sposób szczególny pamięta się o tych wszystkich, którzy swoje życie przeznaczyli na służbę Bogu i ludziom.

Pani ze świecą...

Na wschodnim wybrzeżu Teneryfy, nieco dalej na północ, leży niezwykłe miejsce, które każdego roku tłumnie nawiedzają rzesze pielgrzymów i turystów. Candelaria, bo o niej mowa, stała się ważnym ośrodkiem pielgrzymkowym, gdzie wierni z wielkim oddaniem przyzywają wstawiennictwa Czarnej Madonny – Patronki Wysp Kanaryjskich. Jak mówią kroniki, kiedy w 1492 roku przybyli na to miejsce hiszpańscy konkwistadorzy, szybko zorientowali się, że Guanczowie (dawne ludy zamieszkujące wyspę) oddają cześć figurze Matki Boskiej o niezwykłej urodzie wykonanej z ciemnego drewna. Tradycja podaje, że ów wizerunek został znaleziony przez pasterzy kóz na jednej z plaż na wyspie sto lat wcześniej przed przybyciem Hiszpanów. A ponieważ Guanczowie byli wyznawcami pewnego rodzaju animizmu: pogańskiego kultu przypisującego ducha zmarłych ludzi wszystkim roślinom, zwierzętom, minerałom i żywiołom, identyfikowali znalezioną figurę Najświętszej Dziewicy z pogańską boginią Chaxiraxi, o której mówiono, że jest matką bogów. Często nazywaną Ją również Matką Słońca. Początkowo figura znajdowała się w jaskini Achbinico, zwaną dziś potocznie grotą św. Błażeja (Gruta de San Blas). Pewnego dnia wizerunek Madonny z Dzieciątkiem został skradziony i wywieziony na Lanzarote, którą w bardzo krótkim czasie nawiedziła zaraza. Dla wielu rdzennych mieszkańców tej wyspy problem pojawienia się nagłej zarazy był oczywisty. Obarczali nim figurę, którą skradziono z Teneryfy. Przestraszeni złodzieje powzięli więc decyzję o zwrocie Madonny Guanczanom, dla których grota Achbinico z wizerunkiem Madonny stała się swoistym sanktuarium, gdzie wielu z nich przyjęło chrzest.

Po podbiciu Teneryfy przez Kastylijczyków pierwsza Msza św. została odprawiona właśnie w tym miejscu. To wydarzenie miało miejsce dnia 2 lutego, a więc w Święto Ofiarowania Pańskiego. Od samego początku Hiszpanie przypisywali przyjęcie chrześcijaństwa przez Guanczanów wstawiennictwu Pani z Candelarii. W roku 1526 wybudowano kaplicę, w której umieszczono cudowny wizerunek. Czarna Madonna szybko zyskiwała czcicieli na całym archipelagu. Wielu, za Jej wstawiennictwem, otrzymywało nadprzyrodzone łaski: coraz częściej dochodziło do cudownych uzdrowień. Pod koniec XVI wieku Filip III Habsburg, przyjmując koronę hiszpańską, nadał sanktuarium w Candelarii tytuł królewski. W roku 1826 doszło do wielkiego nieszczęścia: archipelag nawiedziło tsunami, które nie tylko zniszczyło wyspę, ale również porwało łaskami słynącą figurę, do odtworzenia której przystąpiono natychmiast. O wykonanie wiernej kopii (o wysokości 160 cm) poproszono Ferdynanda Esteveza – jednego z najbardziej znanych rzeźbiarzy na Wyspach Kanaryjskich. W roku 1889 wizerunek Madonny z Candelarii został kanonicznie ukoronowany, a Jej kult rozprzestrzenił się wraz z rozprzestrzenianiem się kultury hiszpańskiej w Ameryce Południowej i w regionie Karaibów. Współczesna świątynia została wybudowana w latach 1949 – 1959. W swoim wnętrzu może pomieścić ponad 5 tyś osób. Dnia 24 stycznia 2011 papież Benedykt XVI podniósł ją do godności Bazyliki Mniejszej. Dziś sanktuarium Naszej Pani z Candelarii jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc pielgrzymkowych. Zarówno pielgrzymi jak i turyści, którzy przybywają na Teneryfę, chętnie nawiedzają cudowny wizerunek Madonny z Dzieciątkiem Jezus na lewym ręku i zieloną święcą w prawym – stąd nazwa Candelaria. Na wzór hiszpański łaskami słynąca figura ubierana się w drogocenne szaty (przyozdabiane szlachetnymi kamieniami), których kolor zmienia się w zależności od okresu liturgicznego. Z twarzy Madonny emanuje niezwykły spokój. Pani z Candelarii jest Tą, która wyprasza wewnętrzny pokój i przemianę ludzkich serc. Naprzeciw bazyliki znajduje się 9 posągów przywódców dawnych mieszkańców wyspy – Guanczanów. Główne święto Madonny z Candelarii przypada na dzień 2 lutego. Tego dnia rzesze pielgrzymów gromadzą się przed obliczem swojej Pani. Madonna z Candelarii jawi się jako Ta, która niesie Światłość świata. Dziecię Jezus i świeca w Jej ręku rozpraszają ciemności duszy i zapewniają poczucie bezpieczeństwa.

Kiedy opadnie na mnie noc,

Noc, co spełnieniem wychłodzi,

Gdy mokre od łez oczy wyschną

I serce na zawsze się pogodzi -

Kiedy chłód srebrny ściszy skargi

I ręce zwiążą czasu rzeki,

Ty Maryjo, dodając odwagi

Przeprowadzisz na brzeg daleki.

Ty obronisz przed niejednym lękiem,

Ty okryjesz płaszczem pomocy.

Panno Święta, w bólu swoim przyklękam,

Kiedy ziemia nocą sypie się w oczy

Matko Boża – do Ciebie wołam

Poprzez noc, poprzez łzy i rozpacze -

Kiedy ręce zwiążą mi czasu rzeki,

Niech u brzegu Ciebie, Matko, zobaczę!”