Rok jubileuszowy u św. Jakuba

Największą zdobyczą, do jakiej możesz tęsknić na ziemi, jest osobowa więź z Bogiem…” F. Bersini.

„To nie droga jest trudna, to trudności są drogą”

Rok 2027 będzie wyjątkowym czasem na Camino de Santiago – to kolejny Rok Święty, obchodzony tylko wtedy, gdy dzień św. Jakuba przypada w niedzielę. Dla pielgrzymów z całego świata to szczególny moment duchowej odnowy, a dla Santiago de Compostela czas uroczystości, otwarcia Świętych Drzwi i licznych wydarzeń religijnych. To także wyjątkowy moment by wyruszyć w drogę, zatrzymać się na chwilę, odnaleźć spokój i poczuć sens pielgrzymowania, który od wieków przyciąga ludzi na Camino. Z tej okazji pragniemy przybliżyć kawałek historii szlaku.

Droga prowadząca do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela w Galicji, północno – zachodniej Hiszpanii, nazywana jest potocznie “Camino de Santiago”. To niezwykła droga istniejąca od ponad 1000 lat, prowadząca do majestatycznej katedry, gdzie znajduje się otaczany wielką czcią grób Apostoła. Jest to droga, na której można konkretnie doświadczyć, że na tej ziemi jest się tylko, a może aż pielgrzymem. To droga, która uczy pokory, wytrwałości i otwarcia na Boże działanie i drugiego człowieka. Ci, którzy przeszli pieszo jeden ze szlaków prowadzących do Santiago, zauważają, że Camino jest niczym otwieracz do konserw, gdyż uwalnia człowieka z różnych zamknięć, by otworzyć go ostatecznie na coś niezwykłego.

Camino, jak to się przyjęło, nigdy się nie kończy. Ta droga nieustannie kształtuje serca tysięcy ludzi, którzy zdobywają się co roku na to, co może wydawać się głupstwem w oczach świata. Ich pragnienie doświadczenia sacrum jest tak silne, że są w stanie się spakować i przejść setki kilometrów, odkrywając krok po kroku sens własnej egzystencji, którym jest sam Bóg. Dla wielu pielgrzymów Camino i Santiago de Compostela stało się swoistym Betlejem, gdzie na nowo rodzi się Chrystus przemieniający ich serca.

Po całodniowej wędrówce zmęczeni pielgrzymi zatrzymują się na noc w bazie noclegowej, pewnego rodzaju schronisku, które po hiszpańsku nazywa się „albergue”. Tutaj warunki są bardzo skromne, ale nikt się tym nie przejmuje, gdyż wszystkich łączy wspólny cel – dojście do grobu św. Jakuba. Tutaj ludzie różnych nacji i języków stają się autentycznie braćmi, a międzyludzkie uprzedzenia znikają. W Europie istnieje kilka szlaków pielgrzymkowych do grobu św. Jakuba. Najstarszym jest Camino Primitivo, zaś szlak francuski (Camino Frances) jest najdłuższym i liczy około 800 kilometrów. Katedra św. Jakuba Starszego jest celem niezliczonych pielgrzymek z całego świata. Jest jednym z najważniejszych szlaków pielgrzymkowych, obok Rzymu, Jerozolimy i angielskiego sanktuarium maryjnego w Walshingham. Do tych miejsc wierni pielgrzymowali od zawsze.

W przeszłości każdy pielgrzym przybywający do katedry, miał obowiązek dotknąć kolumnę swoją dłonią oraz otrzymywał tu uderzenie rózgą w plecy, jako pokutne napomnienie. Do najcenniejszych obiektów znajdujących się we wnętrzu katedry należy Capilla Major ze złoconym ołtarzem głównym, w którym dominuje potężna, XIII – wieczna, rzeźba św. Jakuba, na ramionach którego znajduje się płaszcz wykonany ze srebrnej blachy i przyozdobiony cennymi klejnotami. W zwyczaju jest, aby pielgrzym objął rękoma i ucałował figurę Apostoła. Pod ołtarzem znajduje się krypta ze srebrnym sarkofagiem, we wnętrzu którego umieszczone są relikwie św. Jakuba. Nieodłącznym elementem nawiedzenia katedry jest udział we Mszy św., podczas której uruchamiana jest największa kadzielnica na świecie (botafumeiro) w momencie, kiedy wierni śpiewają hymn na cześć św. Jakuba.

Botafumeiro waży ponad 70 kg. Tę niezwykłą kadzielnicę z wonnościami wprawia w ruch ośmiu mężczyzn ubranych w historyczne stroje. Botafumeiro wiruje nad głowami zebranych wiernych od jednego sklepienia świątyni do drugiego. Tylko raz, w całej historii, doszło do jej zerwania się. Na szczęście nikt nie ucierpiał, gdyż kadzielnica wypadła z katedry przez witraż i wpadła do fontanny sąsiadującej z sanktuarium św. Jakuba.

Znakiem pielgrzyma zmierzającego do Santiago jest muszla. Dzisiaj każdy kto przybywa do grobu, albo wchodzi na jeden ze szlaków wiodących do Santiago, zaopatruje się w białą, dużą muszlę. Niegdyś była ona potwierdzeniem przebytej pielgrzymki do grobu św. Jakuba. Muszlę o takich rozmiarach można spotkać głównie na terenach Galicji. W dawnych czasach muszla służyła pielgrzymom również do czerpania wody lub jako swoisty talerz, na który okoliczni mieszkańcy dawali strawę utrudzonym drogą pielgrzymom.

Muszla, wprawdzie już nie biała, lecz żółta, stała się również oznacznikiem szlaków pielgrzymkowych, które prowadzą do grobu Apostoła. Stąd też pochodzi stwierdzenie: „Za muszelką marsz!” Po modlitwie przy grobie św. Jakuba pielgrzymi mają zwyczaj udać się do miejsca uważanego przed wiekami za „koniec świata” – na przylądek Finisterre, gdzie palą swe pielgrzymie ubrania i buty lub w ogóle jakąś część ze swego ubrania na znak przemiany. Odtąd stają się nowym człowiekiem.